Coaching z synem

iStock_000006490887Large
– Synu, jadłeś coś?

– Tak, drożdżóweczkę, eklerka i chlebek.

– Hmmm, do działania to organizmowi wystarczy, ale do budowy już nie. Zapraszam na zupkę.

Po zjedzeniu zupki syn poszedł do swojego pokoju, a ojciec został i myślał nad pustą miską.

Po kilku minutach syn wchodzi ponownie do pokoju, siada i pyta:

– Coś się stało?

– Nie.

– To co robisz?

– Myślę.

– O czym?

– Jak sobie poradzić z tym, że wiem, że coś jest szkodliwe i nie chcę tego zabronić, a nie potrafię przekonać?

– Odpuść. – odpowiedział syn z uśmiechem – Chyba wiem o kogo chodzi. Nie wiesz co będzie i czy to jest szkodliwe.

– Nie wiem co będzie, ale są dwie opcje po 50%. Bedzie źle lub dobrze.

Na co syn z szerokim uśmiechem:

– Jeśli 50% wystarcza Ci, żeby się martwić, to 50% powinno wystarczyć, żeby się nie martwić!

……………………………………………………………

Weź sobie z tej histori wszystko, trochę albo nic.

Rafał Ignasiak

coach i trener biznesu

Zobacz również...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *