Czy wiesz, że …?  Dysonans poznawczy

palący dysonansSiedzę na fotelu, popijam słodki, zimny napój i zagryzam słonym, prażonym ziemniakiem, który ocieka tłuszczem jak skały wodospadu Niagara. Błogostan. Po pełnym wrażeń dniu pracy nareszcie mogę odpocząć. Chwilo trwaj wiecznie! Albo chociaż wydłuż się jeszcze o trzecią godzinę!

Niestety chwila to chwila i w 72 minucie wchodzi mama, która oznajmia, że:

  • słodki napój zawiera cukier, a nadmiar spożywanego cukru może doprowadzić do groźnych chorób cywilizacyjnych, takich jak otyłość i cukrzyca,
  • soli spożywam 2000% więcej, niż wynosi limit dzienny,
  • zapas mojego tłuszczu przekracza, ten pozyskiwany w ciągu roku w miejskiej rzeźni.

Cudowne uczucie znika. Pojawia się całkiem nieprzyjemne napięcie pomiędzy wiedzą przekazaną przez mamę, a moim zachowaniem.

(wiedza ≠ zachowanie) = dysonans poznawczy[1]

Nie lubię napięcia! Lubię myśleć o sobie dobrze. Lubie być przekonany, że to co robię ma sens, służy mojemu dobru, a nawet dobru Ogółu (a co! mogę iść w politykę!).

Jak rozładować to cholerne napięcie?

Mam co najmniej trzy opcje[2]:

  1. posłuchać mamy i zmienić zachowanie,
  2. podważyć przekazywaną wiedzę, czyli delikatnie zmienić rzeczywistość poprzez uzupełnienie wykładu mamy elementem oceny – “wszystkie matki marudzą, a moja marudzi cokolwiek bym nie zrobił! Jakiekolwiek jedzenie jest niezdrowe, wszyscy, którzy jedzą umierają!”
  3. zgodzić się, ALE “troszkę słodyczy, soli i tłuszczu nikomu nie zaszkodzi, a wuj Stefan, to po 70-tce pił, palił i jadł golonkę co niedzielę! I żył! A ja to mógłbym jeszcze coś gorszego! Niech się mama nie czepia!”

Pierwsza opcja jest najtrudniejsza. Wymaga przyznania się przed samym sobą, że to co robię jest dla mnie szkodliwe, że to co dotychczas wiedziałem okazało się nieprawdą, że to co nazywam żartem krzywdzi ludzi. Ta opcja wymaga świadomej decyzji o zmianie zachowania i wysiłku we wdrożeniu zmiany w życie.

Dwie pozostałe mają dać mi uzasadnienie do trwania w moich przyzwyczajeniach, schematach, przekonaniach. Tak działamy, bo tak działaliśmy i już.

Pierwsza wymaga zatrzymania, refleksji, przemyślenia.

Druga i trzecia działa automatycznie, nieświadomie. Jej zadaniem jest ochrona mojej wewnętrznej spójności, nawet za cenę zdrowia i życia fizycznego Raz odrzucona, podważona, zniekształcona wiedza o szkodliwości palenia papierosów, picia alkoholu czy niezdrowego żywienia przestaje być przez nas zauważana na poziomie świadomym. Między innymi dlatego drastyczne zdjęcia na opakowaniach papierosów nie przynoszą spodziewanego efektu.

Co można zrobić żeby nie wpadać w pułapkę opcji 2 i 3?

Po pierwsze warto pamiętać, że coś takiego istnieje i objawia się w różnych sytuacjach – sporu, kontaktu z nieznanym, kontaktu z nową wiedzą.

Po drugie można zadać pytanie badacza: A co jeśli się mylę? Co jeśli zamiast na wschód („tam, musi być jakaś cywilizacja!”) zmierzam na zachód? Odpowiedzi mogą potęgować uczucie napięcia, mrowienia, męczenia, ale dają szansę na skorzystanie z opcji numer 1.

 

 

Teorię dysonansu poznawczego zaproponował Leon Festinger. Bardziej poważnie i z większą precyzją możesz przeczytać o dysonansie poznawczym w jego książce.

[1] Dysonans poznawczy, to para elementów pozostających w sprzeczności (np. wiedza – zachowanie), wywołująca nieprzyjemny stan emocjonalny. Więcej Leon Festinger „Teoria dysonansu poznawczego”, PWN, s. 25.

[2] Odrzucam strzał w głowę z bliskiej odległości, który również rozwiąże problem nieprzyjemnego uczucia. Niestety rozwiąże też wszystko inne. A przy tym, jest mało ekologiczne, szczególnie dla podmiotu rozwiązania.

Rafał Ignasiak

coach i trener biznesu

Zobacz również...

1 Response

  1. Zbigniew Heryng napisał(a):

    Hej Rafale, krótki wpis, ale jak Ty fajnie spędzasz sobie czas – takie przyjemności, no, no, no… Dysonans jednak przede wszystkim, poznawczy tutaj, buduje motywację – napięcie – do uczenia się i zmiany, to pożytek, choć w sumie podobno większość z nas w większości przypadków w większości sytuacji racjonalizuje sobie,filtruje, stereotypizuje i używa innych sztuczek aby uniknąć tego napięcia do uczenia się. Tutaj bardziej obrazujesz chyba jednak rodzaj konfliktu wewnętrznego – dylemat co zrobić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *