Oświecenie istoty poszukującej

Przełom roku to tradycyjny moment na zastanawianie się nad tym, co dalej? Może być związany z szukaniem odpowiedzi na kilka innych pytań:

Kim jestem?

Co jest dla mnie ważne?

Czy dam radę osiągnąć to, co zamierzam?

Zdarza się, że kiedy mamy już cel/zamiar, to pojawia się też bardzo ograniczające pytanie: co ludzie o mnie pomyślą i/lub powiedzą?  To pytanie potrafi działać jak gruby sznur, który pęta nas i unieruchamia w dotychczasowym zestawie zachowań. Nie możemy drgnąć w obawie przed oceną innych. Czasem najbardziej bolesne, najmocniej krępujące są te płynące od najbliższych – rodziców, współmałżonków, rodzeństwa, dzieci, współpracowników i sąsiadów. Dla wszystkich, którzy martwią się tym, co inni mają do powiedzenia na ich temat przytaczam fragment bardzo zabawnej i niezwykle pouczającej książki.

zen

Unmon zenshi zō (「雲門禅師像」) Hakuin Ekaku (白隠慧鶴) 1686 – 1768

Pewien poważny, młody człowiek nie mógł poradzić sobie z problemami, które trapiły Amerykę XX wieku. U wielu ludzi szukał rozwiązania gnębiących go konfliktów wewnętrznych, lecz nie opuszczało go zmartwienie.

Aż tu pewnej nocy, przesiadując w kawiarni spotkał samozwańczego mistrza zen, który mu powiedział: ” Idź do walącej się kamienicy, znajdującej się pod adresem, który ci napisałem, lecz nie mów nic do mieszkających w niej ludzi. Musisz zachować milczenie aż do jutrzejszego wschodu księżyca. Idź do dużego pokoju po prawej stronie głównego korytarza, usiądź w pozycji lotosu na kupie gruzu w północno-wschodnim kącie, zwrócony twarzą do kąta, i medytuj.

Młodzieniec usłuchał mistrza. Niestety, medytację przerywały mu niespokojne myśli. Martwił się, czy rury z łazienki na drugim piętrze nie spadną na stertę rur i innych śmieci, na których siedział. Martwił się, w jaki sposób ma się dowiedzieć o tym, czy już wzeszedł księżyc. Martwił się, co powiedzą o nim ludzie przechodzący przez pokój. Nagle jego zmartwienia i troski zostały niejako przerwane, jakby w próbie wiary, przez nieczystości spadające na niego z drugiego piętra. I niemal w tej samej chwili do jego pokoju weszło dwóch ludzi. Pierwszy z nich zapytał drugiego, kim jest ów siedzący człowiek, na to usłyszał odpowiedź: „Niektórzy mówią, że jest świętym. Inni, że kupą gówna”. Kiedy ów człowiek to usłyszał, doznał oświecenia.

Camden Benares, Zen bez mistrzów zen, Okultura, Warszawa 2007

Co sobie bierzesz z tej historii?

Książka do kupienia w wydawnictwie Okultura

Rafał Ignasiak

coach i trener biznesu

Zobacz również...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *